Przedwojenne szafy iwienieckie
Na blogu
http://ocheretniya.livejournal.com/ zamieszczone zostało zdjęcie i opis
przedwojennej szafy, wykonanej i zakupionej w Iwieńcu.
Za zgodą autorki
prezentujemy zabytkowy mebel i jednocześnie dopowiemy dalszą historię.

Wewnątrz mebla zachował się stempel
z danymi stolarza i malarza:
Szafa, jak pisze autorka blogu, szafa była posagiem jej babci Eugenii Sznip (Шніп Яўгенія Нікалаеўна), która mieszkała w Iwieńcu.
A oto co o takich szafach pisał kierownik iwienieckiej Szkoły Powszechnej Bronisław Król w pracy dyplomowej z 1938 r. wykonanej w Państwowym Instytucie Nauczycielskim w Warszawie pt. "Szkoła jako instytucja wychowawcza w środowisku małomiasteczkowym (na tle konkretnego środowiska małomiasteczkowego - Iwieniec)" wydanej drukiem w 2001 r. (na stronie 33):
Stolarzy w Iwieńcu jest kilku, właściwie jednak dobrym rzemieślnikiem jest jeden. Potrafi on robić nawet wykwintne meble, to też pracy ma bardzo dużo. Zatrudniają go oficerowie, urzędnicy i okoliczne dwory. Oprócz niego jest jeszcze zdolnych dwóch stolarzy, którzy jednak lepszej stolarskiej roboty nie wykonują. Ci trzej stolarze stanowią element napływowy, przeszli oni przez zieloną granicę z Rosji Sowieckiej i osiedli w Iwieńcu.
Gros pracy stolarskiej stanowią okna i drzwi do budujących się domów oraz wyrób sprzętów tanich i prostych, które stolarz zbywa na targu lub wykonywa na zamówienie. Za sporządzenie ramy okiennej z dubletami otrzymuje rzemieślnik 15 zł. Aby wykonać te pracę, musi stać przy warsztacie od rana do wieczora w ciągu dwóch dni.
Bardziej popłaca wyrób szaf. Obecnie na targach w Iwieńcu nie spotyka się skrzyń, które kupowano dziewczynom, przygotowując im "przydanne" (wiano). Skrzynia została wyrugowana przez modę - jej miejsce zastępuje szafa. Szafa musi być obszerna, pakowna i pomalowana na kolor orzechowy. Fabrykuje tedy stolarz szafy, ustawia je na placu rynkowym i w ten sposób zbywa. Jest to towar niezawodny. Cena szafy waha się od 45 - 60 zł. Materiał kosztuje wytwórcę do 20 zł. Szafa jest efektem ciężkiej, tygodniowej pracy.
Z tego tekstu wiemy, że stolarz - meblarz przybył z Białorusi
Sowieckiej przez zieloną granicę, a z sygnatury wiemy, że nazywała się Michel
Perski!
Przedwojenny złoty to zapewne w dzisiejszych cenach około 10 zł.
Czyli cena 450-600 PLN (100-135 EURO) za taki mebel.
Myśłę, że cenne byłoby wydanie tłumaczenia tej pozycji książkowej po białorusku
Stanisław J. Plewako
informacje otrzymane za pośrednictwem
Forum
Iwienieckiego